STARCZEWSKA

Książki czytam jak głupia. Niech świadczy o tym fakt, że ledwie skończył się styczeń, a ja już przeczytałam ich osiem, w tym jedną po portugalsku i jedną po angielsku, zaczęłam dwie kolejne i myślę nad kupieniem trzech nowych pozycji. Kiedy jechałam do Brazylii do dziesięciokilogramowego plecaka wrzuciłam przewodnik Lonely Planet i dwie powieści Murakamiego w kieszonkowym wydaniu. Wróciłam z czterema innym książkami. Przez długi czas w podróży towarzyszył mi „Tato” Williama Whartona. Kupiłam w antykwariacie w Porto Alegre za śmieszne pieniądze, czytałam w czasie 25- godzinnego pobytu w autokarze do Buenos Aires. Także kiedy usłyszałam o akcji „Książka w podróży” żałowałam, że ja na to nie wpadłam:)

Głupoty, który wymyślam i opisuję możecie znaleźć na:

http://starczewska.com

https://www.facebook.com/starczewskacom

http://instagram.com/wstarczewska

A moją książkę zostawiłam w Lublinie, ale nie w kinie, tylko w Bistro Ostro na Krakowskim Przedmieściu 25. Enjoy!

książka w podróży

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s