TRAVELERKA

Bo takie doświadczenia nigdy nie pozostawiają obojętnym. Zmieniają światopogląd i wytrzeszczają oczy ze zdziwienia.

Potrzeba podróżowania jest w moim przypadku naturalną konsekwencją szeroko pojętej potrzeby poznania. Naprawdę niesamowicie jest docierać do własnych granic (zarówno tych fizycznych jak i mentalnych). Próby odnalezienia się w innym kręgu kulturowym czy choćby nawet w obcym mieście tylko 5 km od domu zawsze były dla mnie ekscytujące, wywoływały zachwyt i jednocześnie strach, czasem przerażenie lub szok. Ale przecież o to własnie chodzi. Bo takie doświadczenia nigdy nie pozostawiają obojętnym. Zmieniają światopogląd i wytrzeszczają oczy ze zdziwienia.

Książka to dla mnie synonim podróży. W przestrzeni i w czasie, ale bez wychodzenia z domu. To taki wyjazd w formie light – dla tych, którzy nie lubią się pakować, przeżywają katusze na samą myśl o samolocie albo cierpią na chorobę lokomocyjną. Z książką pod pachą możecie odbywać najdalsze podróże bez zdejmowania kapci.

Tym razem jednak to NIE ONA mnie, ale JA ją zabiorę w podróż…

Jeśli chcecie wiedzieć dokąd się wspólnie udamy zaglądajcie na bloga.
 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s